Bądźmy szczerymi: ile razy można wpisywać ten sam prompt, żeby Gemini przestało brzmieć jak encyklopedia z lat 90.? Jeśli codziennie rzeźbisz w content marketingu, SEO czy prowadzisz firmę, to tracenie czasu na tłumaczenie AI, że „nie piszemy jak roboty”, jest po prostu słabe.
Gemini wprowadziło małą rewolucję: Spersonalizowany kontekst i Importowanie danych. Google w końcu dało nam to, na co czekaliśmy – możliwość zrobienia z AI asystenta, który ma „wgrane” DNA Twojego biznesu.
Oto jak to ogarnąć krok po kroku, żebyś jutro rano zaoszczędzić pół godziny na copy-pastowaniu instrukcji.
Jak korzystać z spersonalizowanego kontekstu i importowania danych?
Masz swój vibe. Masz swoje zasady. Nie chcesz, żeby Gemini proponowało Ci tytuły artykułów typu „10 niesamowitych sposobów na…”, albo za długi post do SM w stylu cioci kloci, skoro u Ciebie na blogu liczy się tylko twardy konkret i case studies, a w SM cringowy luz. Z drugiej strony – na boga AI odebrało już ludziom połowę mózgu i nikt nie pisze już całych bloków tekstu, przeszukuje dostępnych źródeł i stara się być interesującym ponad miarę.
Zamiast więc dźgać contentowca ołówkiem i powtarzać mu – możesz zostać następną gwiazdą pióra, albo napastować kogoś kto powinien być kreatywny – skorzystaj z funkcji spersonalizowanego kontekstu i importowania danych. Przejdźmy przez to krok po kroku:
Krok 1: Wgraj sobie „mózg” do Gemini (Spersonalizowany kontekst)
Wchodzisz w ustawienia i szukasz sekcji Spersonalizowany kontekst. To Twoja tablica zasad. Zamiast prosić o styl za każdym razem, wpisujesz to tutaj na stałe.

Po otworzeniu się okna wybierasz niebieski plus na dole i wpisujesz prompt.

Przykład, który możesz skopiować i przerobić pod siebie:
„Jestem ekspertem od e-commerce. Mój styl to: konkret, zero przymiotników ‚niesamowity/unikalny’, krótkie zdania. Piszę do właścicieli sklepów, którzy znają się na rzeczy, więc nie tłumacz mi podstawowych terminów. Zawsze używaj formatowania: boldy dla kluczowych myśli i listy punktowane. Jeśli proszę o tekst SEO – nagłówki H2 muszą zawierać słowa kluczowe w formie nieodmienionej”.
Wynik? Otwierasz nowy czat, piszesz: „Zrób konspekt o nowym algorytmie Google”, a Gemini od razu pluje konkretem w Twoim stylu. Bez przypominania.
Krok 2: Importuj wiedzę, czyli Gemini czyta Twoje notatki
Opcja „Zaimportuj zapamiętane informacje” to funkcja dla tych, którzy pytają o to samo. Dla przykładu prowadzisz blog o gotowaniu, masz powtarzalne czynności, albo stale ten sam problem (moje modele też robią mi za darmowego psychologa).

- Wejdź w okno i skopiuj promt – z głównego górnego okna.
- Następnie wklej go do LLM, z których korzystasz. Otrzymasz skondensowane informacje o tym jak postrzega Cię dane AI i będziesz miał zapisaną swoją „cyfrową osobowość”.
- Co z tego masz? Gemini „zasysa” te dane do swojej długotrwałej pamięci. Kiedy zapytasz: „Na podstawie moich poprzednich ofert, przygotuj szkic współpracy dla klienta z branży beauty”, AI nie wygeneruje generycznego szablonu z internetu. Ono wygeneruje Twoją ofertę, z Twoimi cenami i Twoim zakresem usług. Jeśli natomiast AI robi za psychologa i rozwiązuje Twoje życiowe rozterki po imporcie będzie pamiętało kontekst problemów, wcześniejsze rozmowy i sposób myślenia, więc nie trzeba będzie tłumaczyć wszystkiego od zera.
Krok 3: Połącz kropki z „Connected Apps”
W sekcji Połączone aplikacje upewnij się, że masz odhaczone Drive i Gmail. To domyka system.

Działa to tak: prowadzisz firmę, dostajesz maila od klienta z briefem. Zamiast go czytać 15 minut i streszczać, piszesz do Gemini:
„@Gmail znajdź ostatniego maila od Marka i na podstawie moich standardów (te, które wgraliśmy w Kroku 1 i 2) przygotuj listę pytań kontrolnych”. Bum. Robota zrobiona w 30 sekund.
Możesz dzięki temu także prowadzić szybkie analizy raportów, sprawdzać różnice w danych itd. Załóżmy, że tworzysz na dysku sheet, wktórym co rano nadpisywane są dane z Google Ads, dzięki połączeniu aplikacji możesz wygenerować szybko informacje o zmieniających się trendach bez mozolnego szukania sensu w danych.
Dlaczego to jest ważne (i dlaczego masz to zrobić TERAZ)?
W świecie, gdzie każdy może wygenerować tekst przez AI, wygrywa ten, czyj content ma charakter, potrafi efektywniej zarządzać swoim czasem i wysnuwać sensowne wnioski.
Mój tip: Nie wrzucaj wszystkiego naraz do kontekstu. Zacznij testując jak zmieni się narzędzie. I przypominam narzędzia, z których korzystamy nie są sztuczną inteligencją a systemami językowymi, więc traktuj je jak narzędzia, które trzeba nasycić danymi.